Wygrana Artello!
Dodane przez ExiT dnia Czerwiec 20 2010 20:35:11

Treść rozszerzona

Dziś jest pamiętny dzień dla kierowcy Ferrari. Zwyciężył on w wyścigu o Grand Prix Malezji, na torze Sepang! Zaliczył wspaniały debiut w nowym bolidzie, F10.

Sam wyścig przebiegał dość spokojnie. Po czterech czerwonych światłach zapaliło się zielone i gwardia ruszyła! Znakomicie wystatował Szmikol z Virgin, który objechał czołówkę i z czwartego wskoczył na pierwsze miejsce! Na pierwszym zakręcie jak to już w tradycji, było spore zamieszanie. MarcinQ stracił panowanie i uderzył w ExiTa, reszta z tyłu by uniknąć kolizji zjeżdżała na prawą stronę i przez to ucierpiał między innymi Krzych, Lepard i Krzysiek. Chwilę później na T2 Lee dotyka boku samochodu Artello i robi spina. Stawka wyglądała dosyć zaskakująco jednak na najdłuższej prostej na pierwszym okrązeniu Artello wyprzedził MarcinQa i awansował na drugie miejsce. Problemy miał ExiT, który wskutek kolizji ze Stigiem stracił kilka pozycji. Po kilku okrążeniach Robson wyprzedził MarcinQa i zajął jego trzecie miejsce, Krzysiek wyprzedził Mixa oraz Krzych, który zrobił udany atak na iGiim. Na 8 okrążeniu GP Artello udaje się wyprzedzić Szmikola na najdłuższej prostej. Radość w ekipie Ferrari była niesłychana co można było zaobserwować po reakcji mechaników. W między czasie wycofuje się Stig oraz Lee. Ten drugi na skutek dzwona z Mixem. Krzych na jednym z zakrętów traci panowanie nad bolidem i uderza w metalową barierę łamiąc przedni spojler. Wyścig do końca przebiegał już spokojnie. Mix próbował wyprzedzić jeszcze Krzyska, lecz kierowca Renault dzielnie się bronił i dał sobie wydrzeć punktów. Wyścig wygrał po raz pierwszy Artello. Tym samym objął on prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw! Drugi był Szmikol, który dzielnie się bronił na początku. Trzecim kierowcą, który ujrzał flagę w biało-czarną szachownicę był Robson, kolejna niespodzianka. Czwarty był MarcinQ, który ładnie walczył o swoje. Piąte miejsce przypadło Krzychowi - największemu pechowcowi. Szóstą lokatę zajął Krzysiek, który zrobił duży progres i po raz pierwszy zapunktował. Mix także miał dużo problemów co świadczy o jego szóstej pozycji. Ósmy był iGii, a dziewiąty Lepard - jeden z faworytów przed weekendem. Punktowaną dziesiątkę zamknął Zaper. Jednakże o punkty do samego końca walczył ExiT, któremu pod koniec wyścigu opony strasznie się niszczyły, przez co miał strasznie słabe tempo. Czyli Dublet Mercedesa i Lee nie zdobyli punktów. Już za tydzień pierwsze Europejskie Grand Prix, które odbędzie się w Hiszpanii. Tor Catalunya wymaga dużych umiejętności kierowcy, więc mogą być ciekawe wyniki.


Największy pechowiec GP Malezji - Krzych (uwikłany w karambol na starcie, uderzenie w bandę, spin oraz walka ze słabszymi, która zabrała mu sporo czasu).
Największy szczęściarz - Krzysiek (pierwsze punkty oraz niezły wyścig), MarcinQ (jedna z lepszych lokat w karierze), Robson (pierwsze podium w sezonie).
PODSUMOWANIE GP: Wyścig na torze Sepang obwitował w dużą ilość niespodzianek. Pierwszą wygraną wywalczył Artello, niezły powrót Szmikola a także wspaniała jazda Robsona. Pierwsze wspólne punkty Renault. Przeciwieństwem tych słów jest postawa Lee. Nonszalancka jazda zakończyła się dla niego na pierwszym kółku.


WYNIKI:
1.Artello 0:36:06.928
2.Szmikol (+8.514)
3.Robson (+24.851)
4.MarcinQ (+53.429)
5.Krzych (+1.02.035)
6.Krzysiek (1.18.027)
7.Mix (+1.26.519)
8.iGii +1 okr.
9.Lepard +1 okr.
10.Zaper +1 okr.
11.ExiT +1 okr.
12.Stig (Suspension - 10/22)
13.Lee (Suspension - 0/22)